^Powrót na góre
  
  
  
Get Adobe Flash player

Licznik odwiedzin

033567
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W zeszłym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłuym miesiącu
Ogółem
60
42
122
31503
822
1842
33567

Twój IP: 54.198.210.67
Server Time: 2017-11-21 22:47:16

Rola rodziców w wychowaniu dziecka

                                 

Rola rodziców w wychowaniu dziecka

„...Każdy człowiek jest stróżem swego brata,

ponieważ Bóg powierzył człowieka człowiekowi”

Te słowa z encykliki Evangelium vitae Jana Pawła II, są potwierdzeniem, że człowiek potrzebuje drugiego człowieka, aby zostać w pełni ukształtowanym. W czasach współczesnych, które są czasem kryzysu wychowania przejawiającym się m.in. coraz powszechniejszą rezygnacją
z wysiłku wychowawczego lub przekazywaniu tylko określonej wiedzy, powinniśmy zadać sobie pytania – Jak wychowywać, jakie wartości należy przekazywać?

Współczesny kryzys wychowania posiada wiele przyczyn. Do najważniejszych można zaliczyć: zaburzenie hierarchii wartości, wzrost tempa życia, preferowanie dóbr materialnych, pracoholizm, rozwój cywilizacji, a zwłaszcza technik informatycznych (zastępujących relacje międzyludzkie).

W dobie kryzysu ogromną rolę pełni wychowanie rodzicielskie. Podstawą wychowania,
a zwłaszcza wychowania w rodzinie powinna być zawsze miłość.
Miłość powoduje, że rodzice podejmują trud wychowania, biorą odpowiedzialność za życie drugiego człowieka, jego pełny
i wszechstronny rozwój. W roku 1981 w Adhortacji Apostolskiej Familiaris consortio Jan Paweł II pisał: „miłość rodzicielska od początku staje się duszą, a przez to i normą, która inspiruje i nadaje kierunek całej konkretnej działalności wychowawczej, ubogacając ją tak cennymi owocami, jak czułość, stałość, dobroć, usłużność, bezinteresowność i duch ofiary”. Kto realistycznie i całościowo rozumie sytuację dziecka, ten wie, że dojrzały rodzic to ktoś, kto jednocześnie
kocha i wymaga. Dzięki miłości dzieci mają siłę, by się rozwijać, a dzięki mądrym wymaganiom, jakie stawiają im mądrzy rodzice, dzieci mobilizują się do rozwoju i korzystają z siły oraz radości, jaką wnosi w ich życie miłość rodziców.Optymalna miłość rodziców wobec dziecka jest możliwa wtedy, gdykażdy z rodziców kocha siebie samegow dojrzały sposób i gdyrodzice kochają siebie nawzajem. Dziecko czuje się kochane i bezpiecznejedynie wewnątrz ich miłości. Pierwszą zatem formą miłości rodzicielskiej jest ich wzajemna miłość wobec siebie. W wyrażaniu miłości bezpośrednio do dziecka, miłość rodzicielska przejawia się poprzezobecność, pracowitość i czułość. Dziecko potrzebuje fizycznej obecności rodziców, ich wysiłku i pracowitości oraz ich codziennej czułości
w słowach, spojrzeniach, gestach i zachowaniach. Taka miłość sprawia, że dziecko ma optymalną szansę na to, by uczyć się myśleć, kochać i pracować.

Bardzo ważna jest skuteczna komunikacja z dzieckiem. Skutecznie nigdy nie oznacza siłowo,  nie oznacza przemocy, ani fizycznej ani psychicznej.  Oznacza tak długo,  i w tak mądry sposób,  by zostało to przyjęte przez tych,  których kochamy.  Dlatego - nie mówmy

kocham Cię za to,  lub tamto,  lub nie kocham Cię,  bo byłeś niegrzeczny. Kocham Cię za to, że jesteś, za to, że jesteś moim dzieckiem. 

Podobnie jak dziecko,  także dorosły ma prawa. Ma prawo nie zgadzać się na nieakceptowane,  nie mieszczące się w wyznaczonych granicach  zachowania dziecka. Ma prawo powiedzieć spokojnie i stanowczo swojemu dziecku – nie zgadzam się na takie czy inne twoje zachowania, bo Cię kocham, bo chcę Twojego dobra. Dojrzała miłość wymaga tego, by przynajmniej czasami w taki sposób rozmawiać z dzieckiem i tak wobec niego postępować, że może nie odpowiadać to jego oczekiwaniom, a nawet powodować protesty czy bunt.Miłość nie może unikać prawdy, ani stawiania wymagań. Troska o dobro dziecka powinna być zawsze ważniejsza niż dobry nastrój czy unikanie przykrych, ale koniecznych konfrontacji.Kochać to troszczyć się o rozwój dziecka także wtedy, gdy ono samo nie rozumie naszej miłości i gdy czyni wszystko, by nas do siebie zniechęcić.

Ważny jest czas poświęcany dziecku. Mieć czas dla dziecka to początek każdego wychowania. Mówimy - moje dziecko „ma wszystko …własny pokój z komputerem,  wieżą stereo..” itd.  Tylko czy ma też rodziców, a może przede wszystkim, czy dajemy mu odczuć że jest kochane,  że jest dla nas ważne,   że  mamy czas dla niego,  że  wyrażamy gotowość do pójścia na spacer,  do kawiarni,  wspólnego wyjazdu,  wysłuchania tego co Ono,  nasze Dziecko, chce powiedzieć.

Dziecko nie rodzi się ani dobre, ani złe, ani grzeczne, posłuszne, pilne, ani też uparte, leniwe, samolubne itp. Staje się z biegiem lat takie lub inne, duży wpływ mają warunki życia
i wychowania. Prawidłowy proces rozwoju dziecka powinien przebiegać w spokojnej i pogodnej atmosferze wychowawczej. Zależy ona od postaw rodziców wobec dziecka. Prawidłowe postawy rodzicielskie cechują: akceptacja dziecka, rozwijanie jego samodzielności oraz umiejętności współdziałania.

Akceptacja dziecka przez rodziców to przyjęcie go zarówno z jego zaletami, jak
i wadami. Akceptujący rodzice kochają swoje dziecko, starają się poznać jego potrzeby
i zaspokajać je. Taka postawa sprzyja nawiązywaniu trwałej więzi emocjonalnej, zdolności do wyrażania uczuć. Przeciwna do niej postawa odtrącająca objawia się pozostawieniem dziecka
w samotności, bez opieki, nieliczeniem się z jego potrzebami. Cechuje ją surowe zachowanie wobec dziecka, które traktowane jest jako ciężar. Rodzice odtrącają miłość dziecka, demonstrują uczucia negatywne, krytykują, stosują surowe kary, często kary cielesne. Taka postawa sprzyja kształtowaniu się u dziecka zachowań agresywnych, konfliktowych, nieposłuszeństwa, kłamstwa, kradzieży, zahamowania rozwoju sfer emocjonalnych, zachowania aspołecznego, a nawet antyspołecznego.

         Dawanie dziecku rozumnej swobody polega na dostrzeganiu wzrastającej wraz
z wiekiem potrzeby samodzielności. Dziecko jest „z dala od rodziców”, jednak utrzymują oniautorytet sterują jego rozwojem w pożądanym kierunku. Wiedzą też, przed czym należy je chronić.  

Tak traktowane dziecko staje się zdolne do współdziałania z rówieśnikami, pomysłowe, bystre, łatwo przystosowuje się do różnych sytuacji. Może przejawiać dążenie do pokonywania przeszkód, trudności, kończenia czynności rozpoczętych. Przeciwstawną postawą, dość często stosowaną jest postawa nadmiernie chroniąca. Cechuje ją podejście do dziecka w sposób bezkrytyczny, nadmiernie opiekuńczy. Rodzice pobłażają mu, osłaniają przed ujemnymi wpływami otoczenia, nie doceniają możliwości, aspiracji, nie dopuszczają do samodzielności, ograniczają swobodę. Może to powodować opóźnienie dojrzałości emocjonalnej, bierność, brak inicjatywy, ustępliwość lub zachowania konfliktowe, egoistyczne.

Współdziałanie z dzieckiem wyraża się w zainteresowaniu i zaangażowaniu w jego problemy od najmłodszych lat. Rodzice biorą aktywny udział w nawiązywaniu kontaktów z dzieckiem. Staje się ono ufne, wytrwałe, zdolne do współdziałania, podejmowania zobowiązań, potrafi troszczyć się o własność swoją i innych. Przeciwną - postawę unikającą, cechuje ubóstwo uczuć lub wręcz obojętność uczuciowa rodziców. Są bezradni wobec dziecka, a przebywanie z nim nie stanowi przyjemności i bywa odczuwane jako trudne. Unikanie kontaktu z dzieckiem sprawia, że bywa ono uczuciowo niestałe, niezdolne do wytrwałości i koncentracji w nauce, nieufne, bojaźliwe, konfliktowe.

Wychowanie było, jest i będzie sztuką trudną. Składa się na nią posiadana wiedza, doświadczenie, bardzo ważny jest tzw. zdrowy rozsądek, intuicja, a przed wszystkim wychowanie wymaga dużo mądrej miłości, ukierunkowanej na prawdziwe dobro dziecka.

Kończąc chciałabym przytoczyć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które każdy rodzic powinien rozważyć „Bóg chce Ci dać drugiego człowieka, to znaczy Bóg chce Ci tego drugiego człowieka zawierzyć — a zawierzyć to znaczy, że Bóg Tobie wierzy, iż potrafisz przyjąć dar, potrafisz go ogarnąć Twoim sercem, potrafisz na ten dar odpowiedzieć darem z siebie samego”.

                                                     

Opr. Anna Fudala – nauczycielka

Katolickiego Przedszkola im. św. Józefa w Tarnobrzegu

 

Bibliografia:

 

  1. A. Sorkowicz, Rodzicielstwo jako dar i zadanie, Wychowawca 2010, nr 3.
  2. ks. M. Dziewięcki, Optymalna postawa rodziców wobec dzieci, referat wygłoszony w Skarżysku Kamiennej
    w ramach sympozjum- „Cała Polska czyta dzieciom” 9.02. 2006 r.
  3. Medytacja Jana Pawła II na temat Bezinteresownego daru.
  4. Adhortacja Apostolska Jana Pawła II Familiaris consortio.
  5. M. K. Pringle, Czego potrzebują dzieci

 

 

Dane kontaktowe

Niepubliczny Żłobek „Nazaret”

ul. Konstytucji 3 Maja 6

39 - 400 Tarnobrzeg

tel. 797 592 193; 730 699 959

e-mail: tbgnazaret@gmail.com


Webmaster by M. SAŁEK

Copyright © 2014 by nazaret.tbg.net.pl| Wszelkie prawa zastrzeżone.